Relacja: Centrum Rzymu w 5* Hotel Indigo Rome St. George – 0zł/noc

Po dłuższej przerwie, chciałem podzielić się wrażeniami z Hotel Indigo Rome St. George. Hotel ciekawy, zupełnie inny od dużych hoteli sieciowych, pełen rzymskiego klimatu – jednym słowem Rzym w pigułce!

W Rzymie byliśmy krótko, a że trafiła się okazja na skorzystanie z BRG IHG to grzech było jej nie wykorzystać 😉 Tym sposobem spaliśmy prawie za darmo, bo jedyne co musieliśmy zapłacić to City Tax – 10 Euro za dwie osoby. Swoją drogą to ciekawa sprawa, przykładowo w Berlinie nie zdarzyło mi się płacić podatku od darmowych noclegów – chociaż może to wynikać z tego, że w Rzymie jest to ryczałt, a w Berlinie 5% od ceny noclegu 😉

Wracając do tematu, bez ściemy, hotel ma idealną lokalizację na zwiedzanie miasta. Z dala od obskurnego Termini, niecały kilometr od Watykanu, rzut beretem od ulicy Corso Vittorio Emmanuele II. Szukając go w zasadzie ciężko rozpoznać że jest to hotel, bo to w zasadzie jedna z tysięcy identycznych kamienic. Z bliska widać dopiero dyskretny neon „Hotel Indigo”.

Wczesny check-in bez komplikacji, minuta formalności i mamy w ręku karty do naszego pokoju typu Superior. Rezerwowaliśmy Standard, ale widocznie recepcjonista miał dobry dzień i przydzielił nam upgrade 😉 W recepcji świetna sprawa na rozpoczęcie dnia, dzbanki z wodą z wkrojoną limonką i lodem.

Już na korytarzu widać na każdym kroku detale nawiązujące do starożytnego Rzymu, wygląda to naprawdę bardzo dobrze. Wystrój klasyczny, ale w pełni zasługuje na swoje 5 gwiazdek.

Otwierając drzwi, rzuca się w oczy olbrzymia fototapeta z Fiatem 500. Jesteśmy we Włoszech, to tutaj czuć 🙂 Ciekaw byłem wielkości pokoju, czytając wcześniej opinie o IC Rome, myślałem że tutaj również pokój będzie tylko trochę większy od łóżka. A tu niespodzianka, był naprawdę duży i przestronny – wg danych hotelu miał 25m2. Z benefitów pokoju Superior można wymienić serwis wieczorny i darmowy minibarek ze świetnymi naturalnymi sokami, polecam!

Łóżko zasługuje na osobny akapit – zdecydowanie najwygodniejsze w jakim spałem, o wielkości takiej że można się w nim bawić w chowanego 😉

Dla kobiet plusem będzie olbrzymia garderoba i sporych rozmiarów łazienka. Brak jest wanny, w zamian mamy duży prysznic. Do kompletu bardzo dobre kosmetyki o zapachu piżma.

Poranek zaczęliśmy od śniadania. Wybór jednak zdecydowanie skromniejszy niż pozostałych dobrych hotelach, ale nie ma na co narzekać. Duży nacisk położony na słodkości – gofry, kilka rodzajów placków, croissanty. Najbardziej podobała się nam możliwość zjedzenia na dziedzińcu kamienicy, z czego chętnie skorzystaliśmy.

Czy chętnie bym wrócił do tego hotelu? Jak najbardziej, z tym że nie za pełną stawkę często dochodzącą do 500 Euro za noc 🙂 Nie mam do hotelu żadnych zastrzeżeń, porównując do Mercure Piazza Bologna w którym nocowałem wcześniej – różnica w jakości jest ogromna, ale to są dwie różne ligi hoteli. Jeżeli musiałbym znaleźć dziurę w całym – to brakuje Executive lounge i śniadania mógłby być bardziej „polskie”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s