Relacja: Walentynki w InterContinental Berlin – 35 zł / os. z dojazdem!

Uwielbiam Berlin za niesamowity klimat. Miasto żyje przez 24h na dobę, a w powietrzu czuć świetną atmosferę. Z okazji walentynek zrobiliśmy sobie z moją narzeczoną mały weekendowy wyjazd – skłonił nas do tego zaakceptowany wniosek BRG na pobyt w InterContinental Berlin. Grzech byłoby zrezygnować 😉

Transport

Przyznam, że nocleg miałem zarezerwowany bardzo wcześnie, bo w lipcu 2014. Pozostało szukanie transportu. Dojazd z Poznania do Berlina możliwy jest na wiele sposobów, ale w tej sytuacji (duże wyprzedzenie) najrozsądniej było wybrać Simple Express. Jest to konkurencja Polskiego Busa, z mniej rozbudowaną siatką połączeń, ale moim zdaniem o ligę lepsza niż wspomniany PB. Ilośc miejsca na nogi, komfort siedzenia i ogólne wrażenie biją PB na głowę. Naprawdę. Jednak największą zaletą są numerowane miejsca, co całkowicie rozwiązuje problem przeciskania się przy wejściu do środka autokaru 😉

Bilety zakupiliśmy w cenie 12 zł / os. / odcinek, więc w najniższej z możliwych. Sposób jak najlepiej kupować bilety z wyprzedzeniem u tego przewoźnika opisałem w tym wpisie. Trasa Poznań – Berlin wygląda identycznie jak u konkurencji, pierwszym przystankiem jest lotnisko Berlin SXF, a kolejnym (i zarazem ostatnim) Berlin ZOB.

Zakwaterowanie

InterContinental Berlin dzieli ponad 4km od ZOB, na którym wysiedliśmy z autokaru, dlatego też warto skusić się na metro linii U2 (bilet jednorazowy 2,6 EUR/ os.), które zawiezie nas na Wittenberg Platz znajdujący kilkaset metrów od hotelu. Oczywiście można iść pieszo, ale w środku zimy to wątpliwa przyjemność 😉

Hotel niedawno świętował swoje 35. lecie, także jest już dosyć wiekowy. Z zewnątrz zupełnie nie widać tego, że hotel jest bardzo rozległy. Wchodzimy do środka przez obrotowe przeszklone drzwi, a nad nami znajduje się ciekawa, szklana piramida – mi przypominała trochę tą z Luwru 😉 Do wyboru jest kilka (chyba 8) stanowisk recepcji, w tym jedno dla gości ze statusem IHG Ambassador.  Hotel składa się z dwóch „bloków” połączonych szerokim łącznikiem, w którym to znajduje się m.in sala śniadaniowa i sale konferencyjne. Mieliśmy zarezerwowany pokój typu Club Superior, znajdujący się na 7 piętrze w „prawym bloku”. Jego główną zaletą jest nielimitowany dostęp do saloniku, w którym serwowane są alkohole i przekąski.

Pokój

Mówimy o solidnym, pięciogwiazdkowym hotelu, więc wszystkie rzeczy, które być muszą to są 😉 Pokój jest przestronny i wystarczających rozmiarów. Nie brakuje klimatyzacji, ale można również uchylić okno, co nie jest takie oczywiste w przypadku niektórych hoteli. Łóżko jest niesamowicie wygodne i tak duże, że można się w nim bawić w chowanego ;). Wyposażenie pokoju nie odbiega od tego w InterContinental Warszawa, dodatkowo znajduje się tutaj kilka fajnych praktycznych bajerów. Przykładowo gdy potrzebujemy spokoju, wystarczy nacisnąć przycisk  znajdujący się obok włącznika światła i zapala się nam wtedy lampka DNB znajdująca się na zewnątrz pokoju. Koniec z wywieszaniem karteczek na klamkę 🙂

Łazienka jest bardzo ładnie urządzona i wyposażona. Jest jednak dosyć mała, nie ma w niej osobnej wanny i prysznica. Nam to jednak nie przeszkadzało, przy wannie znajdowała się szklana zasłonka, która wyeliminowała problem cieknącej na zewnątrz wody. Skoro jesteśmy już w wannie i mamy ochotę obejrzeć telewizję – nie ma problemu, świetna obrotowa szafka z telewizorem pozwala nam na to w razie potrzeby. Wystarczy ją obrócić. Bardzo pomysłowe! Duży plus za ogrzewanie podłogowe, zimą jest to przydatne. Zawsze zastanawiał mnie sens telefonu nad toaletą, ale i w tym hotelu również go mamy 😉 W łazience znajdziemy też szlafrok i kapcie, przydatne przy wyjściu do strefy SPA.

Bardzo ciekawie wyglądają przywileje pokoju Club Superior. Dostajemy m.in. darmowy dostęp do całej strefy SPA, możliwość wymeldowania do godziny 16:00 i… darmowy minibarek i przekąski. Pewnie wychodzą z założenia, że skoro gość może skorzystać z alkoholi w saloniku, to dlaczego nie udostępnić mu minibarku bez opłat? Tak powinno być! 🙂

Serwis bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Podczas wieczornego serwisu, pani pokojówka zostawiła nam pięknie zapakowane 3 pralinki, dużą wodę mineralną i naturalny, przecierowy sok. Dodatkowo na łóżku leżała karteczka z prognozą pogody na następny dzień, a na biurku adresowany list z informacją o przywilejach gości w pokojach klubowych.

Club Lounge

Na ostatnim ósmym piętrze znajduje się salonik, do którego trafiamy bezpośrednio po wyjściu z windy. Jest on dosyć przestronny, w kształcie litery „L”. Standardowo poza przekąskami, można zrelaksować się przy dużym TV, poczytać gazety i książki, pograć w gry planszowe, a także skorzystać z komputera z drukarką. Jeżeli chodzi o przekąski i napoje, menu jest uzależnione od aktualnej godziny.

Z samego rana aż do godziny 11:30 (w weekendy) można zjeść śniadanie. Wybór nie powala, w naszym Warszawskim IC jest zdecydowanie bardziej różnorodnie. Poza standardowymi śniadaniowymi produktami możemy skorzystać z menu oferującego różne dania z jajek oraz naleśniki, pancake z różnymi sosami do wyboru. Jeżeli ktoś ma ochotę, można nalać sobie lampkę szampana (raczej wina musującego), chociaż mało kto go tam pije. Polecam jednak wybrać się na śniadanie do głównej sali śniadaniowej, tam jest już w czym wybierać 🙂

W południe aż do godziny 18:00 mamy do wyboru dosyć szeroki zestaw przekąsek. Z reguły są to różne kanapki, precle, mini-tortille wypełnione szynką, łososiem, serem lub warzywami. Zdecydowanie można się nasycić. Dodatkowo dostępne są różne słodkości – rogaliki, ciastka, czekoladki, pralinki, żelki oraz zimne napoje wraz z piwami (serwowane cały dzień w godzinach otwarcia saloniku). Miłe urozmaicenie, nasz jedyny krajowy IC piwko udostępnia jedynie po godz. 18:00 :).

Z kolei od godziny 18:00 serwowana jest kolacja oraz szeroki wybór alkoholi. Jest w czym wybierać 🙂 Niestety w weekendy nie ma dostępnych ciepłych dań (poza zupą), które są oczywiście do wyboru w środku tygodnia. Pod dostatkiem jest za to wędlin, serów, sałat, warzyw i małych porcji ryb na zimno bądź owoców morza. W godzinach wieczornych zbiera się z reguły dosyć wiele osób, ale nie ma problemu z dostaniem stolika. Z tego co pamiętam salonik jest czynny do 22:00 i można zabrać drinka do pokoju, jeżeli ktoś nie zdąży dopić 😉 Jeżeli ktoś nie pije alkoholu, dostępny jest szeroki wybór liściastych herbat, kaw i zimnych napojów.

SPA

Znajduje się ono na parterze, nie zapewnia więc takich widoków jak w InterContinental Warszawa. Pomysłowo zorganizowano dojście – na basen zjeżdża się specjalna, dedykowaną windą, dzięki czemu nie musimy się obawiać paradowania w szlafroku pomiędzy innymi gośćmi. Zdjęć nie zamieszczam, ponieważ ich nie robiłem (było sporo ludzi). Mamy do wyboru duży, choć płytki basen, wielkie jacuzzi oraz kilka rodzajów saun. Dodatkowo pokój relaksacyjny i siłownia, można spędzić tam pół dnia 🙂 Zadbano o wiele szczegółów, podawane są na bieżąco aktualne temperatury wody, można posilić się owocami i wypocząć na wygodnych leżakach. W sezonie letnim można wyjść nawet na mini-ogród i się poopalać.

Sala śniadaniowa

Pomimo rezerwacji bez śniadania, otrzymaliśmy je. Nie wiem nawet dlaczego, ale nie miałem nic przeciwko 😉 Sala śniadaniowa znajduje się na parterze, z drugiej strony łącznika patrząc od strefy SPA. Przy wejściu na salę personel prowadzi nas bezpośrednio do stolika. A gdy już się rozsiądziemy, warto zamówić dobrą kawę i pomyśleć na co mamy ochotę. Wybór dań jest olbrzymi. Panowie kucharze przygotowują na życzenie świetne dania z jajek – lepszych omletów nie jadłem! Dla miłośników bio-jedzenia przygotowany jest specjalny kącik, w którym wystawione są produkty przygotowane bezpośrednio w hotelu, a niektóre nawet hodowane 😉 Od niedawna jest też „strefa” z chińszczyzną, taki ukłon w stronę gości ze wschodu. Warto spróbować genialnych świeżo wyciskanych soków, w szczególności tego z pomarańczy.

Podsumowanie

W hotelu byłem już kilkakrotnie, za każdym razem nie miałem żadnych zastrzeżeń. Łącząc wczesny check-in (nawet około godziny 8:00 nie robiono problemów) i późne wymeldowanie można naprawdę solidnie wypocząć. Ja zawsze wymeldowuję się w saloniku, można wypić ostatnią kawę i w drogę. Mając na uwadze, że pobyt odbyliśmy w ramach BRG pozostaje tylko się cieszyć i szukać kolejnych okazji 🙂

PS. Zdjęcia są niestety wymieszane, z kilku moich pobytów. Chciałem jednak jak najlepiej oddać charakterystykę tego miejsca.

Aktualizacja 27.05.2015

Na początku miesiąca miałem okazję ponownie odwiedzić IC Berlin, z tym że dotarłem tam dosyć późno. Przed północą lądowałem na SXF, dojazd do hotelu to kolejna godzina. W sumie pierwszy raz miałem okazje jeździć komunikacją miejską w Berlinie o tej godzinie, w dwóch słowach – Party hard! Butelki po browarach kulające się po podłogach metra, mocno „zmęczeni” imprezowicze to standard 😉 Jednak nikt nie zaczepia, pełna kulturka.

Przy meldowaniu dowiedzieliśmy się, że jest duże obłożenie i wszystkie pokoje naszej kategorii (Club Access Superior Room) są zajęte, mimo że mieliśmy rezerwacje. W zamian za to dostaliśmy upgrade do… 70 metrowego 2 rooms Senior Suite. Zabrzmiało nieźle, pan w recepcji się uśmiechnął, poinformował o śniadaniu i dostępie do saloniku i w końcu odebraliśmy karty do apartamentu na 8 piętrze.

2 duże pokoje przedzielone przesuwaną ścianką, przedpokój, sypialnia, dwie łazienki, garderoba i pomieszczenie „socjalne” z osobnym wejściem zewnątrz robią duże wrażenie. Z ciekawostek – minibarek z „czujnikiem wyciągania butelek” został zastąpiony tradycyjną lodówką, oczywiście odpowiednio wyposażoną w trunki 🙂 Z kolei główny telewizor to już nie tradycyjny 32″ Samsung (taki jest w sypialni), tylko duży Bang&Olufsen podłączony do zestawu kina domowego. Wyposażenie łazienki jeszcze lepsze niż w tradycyjnych pokojach, dodatkowo były większe pojemniczki z kosmetykami, płyny do płukania ust oraz olejki eteryczne do kąpieli.

Poniżej kilka zdjęć, jednak miałem przy sobie jedynie telefon, więc nie są najlepszej jakości:

Reklamy

One thought on “Relacja: Walentynki w InterContinental Berlin – 35 zł / os. z dojazdem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s