Relacja: Weekendowa noc w InterContinental Warszawa (5*) – 14 zł/os. z dojazdem

Zawsze chętnie odwiedzamy stolicę, dlatego skusiliśmy się również tym razem. Wybraliśmy się tam pociągiem Przewozów Regionalnych, z racji bezpośredniego połączenia. Łączny koszt biletów w obie strony dla dwóch osób wyniósł nas 28 PLN. Bilety zakupione dokładnie 30 dni przed datą odjazdu, chwilkę po połnocy, co pozwoliło na kupno w dobrej cenie.

Ogólnie o hotelu

Po niecałych trzech godzinach od wyjazdu znaleźliśmy się na dworcu centralnym we Warszawie, około 200 metrów od hotelu Intercontinental. Wysoki, 44 piętrowy budynek o wymyślnej konstrukcji na charakterystycznej stopce znajduje się w sąsiedztwie PKiN i… sypiącego się apartamentowca Złota 44 (sypiącego się, bo aż przykro patrzeć na dziury w elewacji wypełnione sklejką).

Jak przystało na 5* hotel przy samym wejściu rzucają się w oczy pozostawione przez właścicieli wygłaskane samochody, tak więc fani motoryzacji będą mieć na czym zawiesić oko. Za szklanymi obrotowymi drzwiami mamy lobby, gdzie znajduje się kilka stanowisk recepcji, w tym jedno fast-track dla posiadaczy statusu Ambassador, dającego realne korzyści dla osób często nocujących w hotelach tej sieci.

Po szybkim zameldowaniu i odebraniu dwóch kart, udaliśmy się do windy, która szybko dowiozła nas na 39 piętro. Bez problemu została spełniona nasza prośba dot. umiejscowienia pokoju od strony ulicy co pozwoliło nam cieszyć się widokiem z łóżka na PKiN. Przy okazji, personel jest wyjątkowo miły i uśmiechnięty, zawsze stara się pomóc – przykładowo w hotelu nie ma kostkarek do lodu, ale wystarczy poprosić telefonicznie, to po chwili zjawia się pani z naczyniem z lodem 😉

Luźna zasada co klasy pokoju we większości hoteli jest podobna, im wyższe piętro, tym wyższy standard. Podobnie tutaj, na niższych piętrach mamy pokoje typu Standard, później pokoje typu Deluxe (bezpośrednim widokiem na PKiN i dodatkowymi akcesoriami typu ekspres do kawy na kapsułki) i wyżej położone pokoje typu Club Access. Niestety nie mam pojęcia gdzie są umieszczone apartamenty, bo takowe również znajdują się w hotelu. My zarezerwowaliśmy pokój typu Club Access, którego główną cechą jest dostęp do mieszczącego się na 41 piętrze Club Lounge. W rzeczywistości jest to salonik w którym się można zrelaksować, zjeść przekąski i wypić drinka (po godzinie 18-stej). Oczywiście bez dodatkowych opłat, w cenie pokoju.

Pokój

Po otwarciu drzwi kartą z paskiem magnetycznym pozytywnie zaskakuje nas przestronność i wielkość pokoju. Mając w pamięci wymiary pokoju w Ibisie i Novotelu różnica jest znacząca (tak, tak – mam świadomość, że to inna liga hotelu 😉 ). Całą szerokość jednej ściany zajmuje panoramiczne okno przez które możemy cieszyć się świetną panoramą Warszawy widoczną z ponad 100 m. wysokości. A to nie wszystko – szerokie i wytrzymałe parapety pozwalają usiąć przy oknie i wpatrywać się w miasto. Można się z tego śmiać, ale dla nas to niesamowita frajda 🙂 Jeżeli ktoś ma zacięcie fotograficzne, można pokusić się o porobienie świetnych zdjęć. Trzeba uważać tylko, bo szyby często są brudne od zewnątrz i można nieświadomie zepsuć zdjęcia. Pokoje są bardzo dobrze wyciszone, jedyne co słychać to trzaskanie drzwi z sąsiednich pokojów. W nocy słychać trochę podmuchy wiatru, ale to nic dziwnego skoro znajdujemy się ponad 100 metrów nad ziemią.

Wyposażenie pokoju jest kompletne, nam niczego nie brakowało. Łóżko jest rewelacyjne, o odpowiedniej twardości – jedyne porównywalne jakie dotychczas spotkałem, to te w hotelu Intercontinental Berlin. W przypadku określonych preferencji co do wypełnienia (różne rodzaje puchu, antyalergiczne) poduszek, wystarczy zgłosić, a poduszki się znajdą 🙂 A jeżeli ktoś ma trudności z zasypianiem można skorzystać z TV i dość szerokiego zakresu kanałów telewizyjnych lub radiowych. Jeżeli komuś to nie wystarcza to dostępna jest usługa filmów na żądanie (oczywiście płatna). Można też skorzystać z funkcji budzenia o określonej godzinie bądź sprawdzenia prognozy pogody. Dodatkowo w szafce przy łóżku znajduje się magazyn Warsaw Insider i Biblia 🙂 W razie potrzeby jest również biurko z wygodnym krzesłem i mały stolik. Mamy tam do dyspozycji kabelek ethernetowy do podłączenia laptopa, jednak dla większości wypadków powinien wystarczyć darmowy dostęp do internetu przez Wi-Fi. Przydatny jest budzik z możliwością podłączenia iPhone’a, jednak jedynie starszych generacji (do 4S włącznie) ze względu na  szerokie gniazdo ładowania.

Szeroki zakres dodatkowych usług nie dziwi, jednak radzę zapoznać się z cenami 😉 Można się skusić na minibarek, usługi pralnicze, czyszczenie butów (!) i sporo innych. W jednej z szaf jest do dyspozycji żelazko, bez dodatkowych opłat.

Łazience również nie można nic zarzucić, może poza brakiem ogrzewania podłogowego (jest w IC Berlin). Jest bardzo przestronna, znajduje się w niej osobno wanna i prysznic. Do dyspozycji są świetne kosmetyki firmy Agraria, zestaw do golenia oraz szczoteczka i pasta do zębów (z tego co pamiętam w pokoju standard był tylko zestaw kosmetyków). Czas można sobie umilać radiem, dzięki głośnikowi w suficie 😉

Club Lounge

Tak jak wspomniałem goście przebywający w pokoju Club Access mogą bez dodatkowych opłat skorzystać z położonego na 41 piętrze Club Lounge. Aby się tam dostać wystarczy wjechać windą (wchodzimy do windy, wkładamy kartę w czytnik, wyciągamy i dopiero wtedy możemy dostać się na to piętro). Przy wejściu znajduje się również stanowisko przy którym możemy się wymeldować. Salonik podzielony jest na trzy części (moje nazewnictwo, żeby oddać charakter pomieszczeń 😉 ):

  • Część wypoczynkowa/do pracy – w zasadzie jest to kilka kanap i stolików. Możemy także skorzystać z biblioteczki, dwóch komputerów z drukarkami, a także pograć w szachy 😉 Na ścianie wisi duży ponad 50″ TV. Dostępna jest także mała sala konferencyjna w razie potrzeby.
  • Część przejściowa – Znajduje się tam kilka wysokich, barowych krzesełek, które z kolei ustawione są pod wysokimi parapetami. Można wziąć napój bądź drinka z lodówki i podziwiać panoramę Warszawy. W lodówce znajdują się różne napoje gazowane – Cola, Sprite, Fanta, Schweppess, wody mineralne itd. Po 18 barek zapełnia się paroma rodzajami piwa oraz winem musującym, winami, ginem, wódką, brandy, likierem i whisky. W przypadku gdy dany alkohol się kończy, panie wymieniają na bieżąco butelki 😉
  • Jadalnia – w godzinach porannych serwowane jest śniadanie. Wybór jest dosyć duży, poza standardowym zimnym bufetem można zamówić sobie dowolne danie na bazie jajek, w tym bardzo dobre omlety. Później, w okolicach południa, dostępne są przekąski – owoce i ciasta. O 18:00 zaczyna się kolacja, z reguły jest to kilka ciepłych dań na podgrzewanych paterach (w dniu kiedy byliśmy były to: gnocchi z serem kozim i truflami, ryba w cieście piwnym z wasabi, skrzydełka z kurczaka louisiana, ziemniaki wedgesy) i dodatkowo zimne przekąski w miniaturowych porcjach – niektóre bardzo dobre (krewetki, indyk z dzemem z dzikiej róży). Oczywiście cały czas dostępny jest ekspres do kawy, szeroki wybór herbat i soków owocowych.

Ogólne wrażenie saloniku jest bardzo dobre, można się w nim zrelaksować bo jest cicho i spokojnie. Więcej osób schodzi się jedynie wieczorem, w ciągu dnia są naprawdę pustki. Z ciekawostek – przed wejściem do saloniku jest informacja o obowiązkowym stroju formalnym bądź smart casual. Raczej nikt tego nie egzekwuje, chociaż nie widziałem nikogo w… szlafroku (a w IC Berlin zdarzało się 😉 ) Salonik czynny jest do 21:00, jednak koło 20 obsługa delikatnie informuje, że jedzenie będzie za chwilę zabierane.

Basen, siłownia, SPA

Dochodzimy do miejsca, które zrobiło na mnie największe wrażenie – umiejscowiony na 43 piętrze basen jest absolutnie fenomenalny! Niezapomniany widok wieczornej panoramy Warszawy wzbogacony blaskiem porozstawianych świeczek wokoło basenu wygląda świetnie. Mamy do dyspozycji jacuzzi i dość duży prawie 20 metrowy basen (maksymalna głębokość 1,75 m.). W kątach pomieszczenia porozstawiane są leżaki. Do dyspozycji jest także darmowe solarium 😉 Piętro wyżej znajduje się dobrze wyposażona siłownia. Wszystkie wymienione atrakcje są dostępne w cenie noclegu, nie jest pobierana za nie dodatkowa opłata.

Podsumowanie i koszty.

Hotel zrobił na nas wielkie wrażenie, oferuje ponadprzeciętny standard. Dzięki programowi sieci IHG Best Rate Guarantee spaliśmy tam całkowicie za darmo! Nasze całkowite koszty ograniczyły się do kosztów pociągu Przewozów Regionalnych i wyniosły… 14 zł na osobę 🙂

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Relacja: Weekendowa noc w InterContinental Warszawa (5*) – 14 zł/os. z dojazdem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s