Relacja: Świąteczny weekend we Wrocławiu – 149 zł / os za dwie noce w hotelu Ibis Styles z dojazdem.

Święta Bożego Narodzenia. Postanowiliśmy złamać tradycje i oderwać się od stołu, dlatego też 26 grudnia wyrwaliśmy się na 3 dni do Wrocławia. Co ważne w naszym przypadku, nie musieliśmy brać żadnego dnia urlopu z racji tego, że drugi dzień świąt przypadał w piątek.

Transport

Szczerze – nie lubię Polskiego Busa. Widok krwistoczerwonego autobusu będzie chyba na zawsze kojarzył mi się z panującą w nich duchotą 🙂 To jeszcze da się wytrzymać, bo po włączeniu klimatyzacji problem ustępuje, ale brak miejsca na nogi ciężko przeskoczyć. Mam 190 cm wzrostu, dlatego jestem dosyć wyczulony na tą kwestię. Mają jednak jedną niezaprzeczalną zaletę, która znacząco rozmywa powyższe wady – CENĘ! Ma być ekonomicznie i budżetowo, dlatego też grzechem byłoby nie skusić się na bilety na trasie Poznań – Wrocław w cenie 17 zł od osoby i to w obie strony. Były to bilety ze świeżej promocyjnej puli – udało mi się je zakupić około dwóch godzin po jej opublikowaniu. Dlatego też polecam zapisanie się do newsletterów PB (i jego zewnętrznych wyszukiwarek), żeby załapać się na bilety w dobrych cenach. Tania pula rozchodzi się w błyskawicznym tempie ze względu sporą ilość chętnych na wyjazd za 1zł. Nie mam nic przeciwko temu, w końcu sam należę do tej grupy 😉 Plagą jest niestety nagminne wykupowanie biletów przez wszelakich handlarzy i związany z tym wysyp biletów na Allegro. Ważna uwaga – jest jedynie jeden bilet za złotówkę na konkretny kurs. Stąd też wskazówka dla osób nieobeznanych w temacie taniego podróżowania, trzeba być czujnym, śledzić promocje i co najważniejsze nie zastanawiać się zbytnio nad kupnem biletu.

Zakwaterowanie

Planowanie każdego wypadu zaczynam od przejrzenia Booking.com. Nie znaczy to jednak, że tam rezerwuje (szczerze mówiąc ani razu tam nie zarezerwowałem noclegu 😉 ) Wygodnie mi się tam wyszukuje, strona jest bardzo przejrzysta i wszystkie potrzebne informacje są pod ręką. Podczas większości naszych wyjazdów nocujemy w hotelach sieciowych. W zasadzie z trzech powodów: wiemy jakiego standardu się spodziewać, zbieramy punkty lojalnościowe  i przede wszystkim sieci dają sporą możliwość zbicia ceny za nocleg. Staram się śledzić promocje dużych sieci, które zdarzają się naprawdę często, a jeżeli brak takowych – pozostaje nam zawsze program Gwarancji Najlepszej Ceny. Większość sieci hotelowych ma swój własny program, różniący się warunkami i benefitami – będę starał się prowadzić osobny dział poświęcony temu zagadnieniu. Myślę, że warto się temu przyjrzeć bo można zbić cenę noclegu do 0,00 PLN. Tak, darmowy nocleg 🙂

Wracając do naszego Wrocławia. Tym razem pobyt darmowy nie był, ale udało się znaleźć cenę sporo niższą niż na wspomnianym wcześniej Booking.com. Zachęceni opiniami (i oczywiście ceną 😉 ) postanowiliśmy wybrać hotel w samym centrum Wrocławia, kilka kroków od dworca centralnego – Ibis Styles Wrocław Centrum. Cała sieć Accor, włącznie z należącą do niej marką Ibis Styles regularnie robi dość ciekawe promocje i wyprzedaże dla posiadaczy swojej karty lojalnościowej. Mimo szumnej nazwy, podstawowy status karty nie przynosi praktycznie żadnych korzyści, poza dostępem do wspomnianych wyprzedaży. Nocleg opłaciliśmy z góry, bez możliwości anulowania rezerwacji – całkowity koszt za dwuosobowy pokój wyniosł nas 132 zł/noc.

Po przyjeździe pierwsze na co zwróciłem uwagę to jego stan… i zapach panujący w środku. Wymieszanie typowego „Ibisowego” zapachu (kto był w hotelu tej sieci to wie o co chodzi) wraz z zapachem nowych mebli, wykładziny i farby. Począwszy od lobby, a kończąc na pokoju, wszystko było czyste, świeże i nie zniszczone. Nic dziwnego, hotel został oddany do użytku w zeszłym roku.

Stylizacja hotelu na bajkę „Alicja w krainie czarów” robi pozytywne wrażenie. Kolorystyka wnętrza jest bardzo żywa, nie brakuje tutaj ostrej zieleni, fioletu, różu. Wszystko to jednak nie męczy, jest dobrane ze smakiem. Dziwne wrażenie na mnie zrobiła wykładzina na korytarzach, idąc nimi i patrząc pod nogi zlewa się w oczach i można poczuć się jak po kilku głębszych 😉 Ciekawostka – drzwi otwierane są na zbliżeniowe karty, nie trzeba już ich wkładać do czytnika nad klamką i martwić się czerwoną diodą, jak włożymy kartę odwrotną stroną.

Proces meldowania dość sprawny, do hotelu przybyliśmy około godziny 12:30. Nie spotkałem się nigdzie jeszcze z odmową wcześniejszego check-inu (za wyjątkiem pełnego obłożenia niektórych hoteli, co zrozumiałe), w Ibisie również się udało. Pan pomarudził tylko o sporym obłożeniu, ale „damy radę zameldować” – pełne obłożenie w drugi dzień świąt, cieeekawe 😉

Trafił się nam pokój na czwartym piętrze, z niezbyt ciekawym widokiem. Dosyć mały, ale adekwatny jak na swoje 3*. Wyposażenie standardowe, chociaż mały minus za brak czajnika. Gdyby ktoś bardzo chciał, przy recepcji znajduje się darmowy ekspres do kawy i czajnik, ale z własnego doświadczenia nie polecamy tułać się przez pół hotelu z dwiema filiżankami zaparzonej herbaty ;). Z kolei duży plus należy się za łóżko, bardzo wygodne, jednak za krótkie dla osób >190 cm.

Na pierwszym piętrze hotelu znajduje się sala śniadaniowa. Co warto podkreślić, śniadanie w każdym hotelu sieci Ibis Styles jest darmowe (może nie darmowe, ale wliczone w cenę noclegu 😉 ) niezależnie jaką stawkę i pokój wybierzemy. Wybór nie powala, ale jest wystarczający. Dostępnych na ciepło jest kilka dań, w tym nieśmiertelna jajecznica, boczek i parówki. Na zimno mamy do wyboru 3 rodzaje wędlin, ser żółty, twarożek, krojone pomidory (niestety mocno niedojrzałe), ogórki i kilka rodzajów dżemów. Pieczywo do wyboru w kilku rodzajach, w tym świetny razowy chleb. Nie zabrakło też paru rodzajów płatków śniadaniowych z mlekiem i suszonymi owocami. Na deser można było spróbować owoców z jogurtem. Jeżeli chodzi o napoje to standardowo kawa z ekspresu, 3 rodzaje soków (oczywiście kartonowe, nie wyciskane), kilka rodzajów herbat – w tym nasza ulubiona mięta 😉 Cała sala jest bardzo jasna i dobrze oświetlona, ze względu na bardzo duże okna. Mimo mrozu na zewnątrz nie było wcale czuć chłodu w środku, izolacja jest bardzo dobra.

Podsumowanie kosztów

  • całkowity koszt noclegu: 264 zł
  • całkowity koszt dojazdu: 34 zł
  • całkowite koszty w przeliczeniu na osobę: 149 zł

Biorąc pod uwagę pozytywne zaskoczenie hotelem (w 100% zasłużone 3 gwiazdki) całkowitą cenę noclegu uważam za bardzo uczciwą. Podobnie z dojazdem, ciężko byłoby się taniej dostać do Wrocławia. Za dwa noclegi ze śniadaniem i dojazd zapłaciliśmy po 149 zł na osobę – uważam że to świetna cena!

W kolejnych wpisach postaram się udowodnić, że krótkie wypady mogą być jeszcze tańsze! Poruszę temat stosowania BRG i innych przydatnych sztuczek.

Pozdrawiam serdecznie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s